Uśmiechnięta depresja. Kiedy sukces na zewnątrz przykrywa pustkę w środku.
"Przecież u Ciebie wszystko w porządku"
To zdanie, które osoby z depresją wysokofunkcjonującą słyszą najczęściej. Masz dobrą pracę, rodzinę, dbasz o wygląd. Nikt nie podejrzewa, że każda najprostsza czynność kosztuje Cię nadludzki wydatek energetyczny.
Na czym polega "Uśmiechnięta Depresja"?
W przeciwieństwie do klasycznego obrazu depresji, w którym pacjent nie ma siły wstać z łóżka, w depresji wysokofunkcjonującej (często powiązanej z dystymią) mechanizmy obronne są bardzo silne.
Zakładasz maskę. Jesteś efektywnym pracownikiem, duszą towarzystwa, idealną matką. Ale:
- Wieczorem, gdy nikt nie widzi, „rozpadasz się” na kawałki.
- Czujesz chroniczne zmęczenie, którego nie leczy sen.
- Masz wrażenie, że jesteś oszustem i lada moment wszyscy odkryją, jak słaby/a jesteś.
- Odczuwasz anhedonię – rzeczy, które kiedyś cieszyły, teraz są tylko kolejnym zadaniem do odhaczenia.
Niebezpieczeństwo "trzymania fasonu"
Problem z tym rodzajem zaburzenia polega na tym, że otoczenie rzadko reaguje. "Jaka depresja? Przecież on/ona świetnie sobie radzi!". Przez to pomoc przychodzi bardzo późno – często dopiero w momencie całkowitego załamania nerwowego lub pojawienia się myśli rezygnacyjnych.
W terapii pracujemy nad tym, byś mógł/mogła bezpiecznie zdjąć maskę. Uczymy się, że Twoja wartość nie zależy od Twojej produktywności, a smutek nie jest oznaką słabości, lecz sygnałem, że Twoje potrzeby od dawna są ignorowane.